27/03/2023
Humor to kolejny oręż, który wykorzystuję nagminnie!
Kiedy przychodzi kryzys (od mojej złości po frustrację dziecka) często jedynym ratunkiem jest obrócenie sytuacji w żart.
Strategia można by rzec doskonała… a jednak zapala mi się niejednokrotnie 🚨
🤡 Bo czy mój syn nie wejdzie w konsekwencji w rolę grupowego błazna?
💥 Czy modelując zachowania mamy moje dzieci nie zaczną rozładowywać śmiechem każdej trudnej emocji? Czy stanie się tak, że z czasem zaczną problem obśmiewać zamiast się nad nim pochylić?
🙊 Czy śmiech, żart, wygłup czy małpie miny nie staną się podstawową strategią komunikacji?
😂 Tymczasem wiem, że uśmiech sprawia, że czujemy się lepiej we własnej skórze i akceptujemy świat wokół nas.
👉 Dlatego śmiejemy się radością, wygłupiamy i robimy śmieszne - a czasem wręcz komicznie karykaturalne - miny, opowiadamy dowcipy, głośno się śmiejemy, również (albo przede wszystkim❗) z głupotek, łaskoczemy, zaczepiamy, zwracamy uwagę na zabawne aspekty rzeczy czy wydarzeń, szukamy sytuacji humorystycznych…
Co WAS ostatnio rozśmieszyło najbardziej? Podziel się w 💬 👇