11/03/2026
Najlepsza szkoła logotypów - czyli jak persjarnia.com złożyła misternie utkany hołd heraldyce średniowiecznej.
Jeśli do miasta zbliżał się rycerz i ze stu kroków jego herb był ciągle nieczytelny, to natychmiast budzono kusznika.
Dlatego powstało bardzo ciekawe zjawisko w sztuce - tworzenie rozpoznawalnych logotypów. Estetyka, kontrast, prostota form heraldycznych zadziwia do dzisiaj.
Ktoś może argumentować, że przecież wiele znamy skomplikowanych i zagmatwanych wizualnie herbów. Zgoda, ale to przejaw znacznie późniejszego "wynaturzenia" heraldyki. Wczesne herby są bardzo lakoniczne i w formie niezmienionej były dziedziczone przez stulecia.
W epoce, gdzie umiejętność pisania i czytania nie była męcząco powszechna, herb pozostawał bardzo ważnym, środkiem przekazywania informacji.
W czasach pokoju to było istotne, bo kusznik na wieży - przy bramie miasta zawsze był bezdyskusyjnym argumentem. Zaś na polu bitwy tych kuszników stał cały tłum i przykrości zwanej "friendly fire" próbowano unikać mimo wszystko. Dlatego heraldykę traktowano bardzo poważnie.
Bogaty rycerz ostentacyjnie komunikował swoje znaczenie przed szlachetnym wrogiem, bo jeśli by się dostał do niewoli, to można było z niego zedrzeć okup w zamian za wypuszczenie na wolność. Takiego znacznego jeńca warto było zabandażować, podleczyć i nakarmić.
Sam Zawisza Czarny takim to sposobem wykupił się z niewoli po bitwie pod Niemieckim Brodem w 1422.
Dlatego marketing poprzez rozpoznawalność logotypu (herbu) miał znaczenie wręcz egzystencjalne.
Sposób zapełniania przestrzeni na tarczy, jak również forma przedstawienia zwierząt w heraldyce z przełomu XIV i XVw są bardzo charakterystyczne i utrzymane w pewnym kanonie. Skupiliśmy się na herbach, które powiewały na sztandarach w bitwie pod Grunwaldem w 1410r.
Specjalne podziękowanie Persjarnia.com pragnie wyrazić naszemu nauczycielowi - członkowi Komisji Heraldycznej - Panu Pawłowi Dudzińskiemu, bez którego uprzejmości, wiedzy i anielskiej do nas cierpliwości ten projekt by nie powstał.