28/07/2026
Im więcej tworzę i obserwuję rękodzielniczy świat w social mediach, tym częściej łapię się na tym trendującym aktualnie pytaniu: wtf…? W rękodziele, w modzie, w tym całym "estetycznym" życiu online.
Dla mnie ostatnio to zdjęcia rękodzieła na modelkach AI - gdzie miejsce na naturalność, różnorodność i niedoskonałości? Czy jesteśmy uż na zawsze skazania na porównywanie się z nieistniejącymi ideałami piękna? Rozumiem, że takie fotki są estetyczne i tanie (przynajmniej pozornie), ale czy my, rękodzielnicy, rzeczywiście też chcemy iść tą ścieżką?
A zaraz za tym etykietka "etycznie pozyskiwane" dla usprawiedliwienia materiałów pochodzenia zwierzęcego. Niestety w większości przypadków, pochodzenie tych materiałów z etycznym niewiele ma wspólnego. Ale hasło sprzedaje a kupujący ma czyste sumienie.
No i jeszcze "kamienie syntetyczne". Heheh, to dla mnie wręcz oksymoron. No zdzierżyć nie mogę, niezmiennie od lat ;)
Jestem ciekawa co dla Was jest najbardziej WTF? Co sprawia, że się zatrzymujecie i myślicie "serio??"?
Z miłością,
Mau
__________