[in English below]
O naszej bieliźnie można napisać książkę (w końcu zwrócił na nią uwagę nawet The New York Times 😉). Ale to, co warto o marce Ewa Michalak wiedzieć, zamyka się w dwóch pytaniach i odpowiedziach. Kiedyś w rozmowie z dziennikarką jednego z polskich magazynów padło pytanie:
„Marek, które produkują bieliznę, są tysiące. Co sprawia, że Ewa Michalak tak się wyróżnia na tle konkurencj
i?”. Wtedy nasza Ewa, twórczyni marki, odpowiedziała:
„Bo w sieciówce, nawet takiej bieliźnianej, która się chwali, że jest inkluzywna i ciałopozytywna, jest 30 rozmiarów. Sprzedają produkt, do którego klient ma się dopasować. A ja mam produkt, który dopasowuje się do klienta. Mam biustonosze od rozmiaru 60 do 140 i miski od AA do P*! A jeśli przychodzi do mnie kobieta i jakimś cudem nie mam dla niej bielizny, nie mam jej rozmiaru, to go dla niej tworzę. Za te same pieniądze co „stanik z półki”. (…) Bo prawo do noszenia dobrze dopasowanej bielizny nie powinno być zarezerwowane tylko dla kobiet z przedziału 70-85 cm pod biustem i miseczkami od A do E”. I drugi fragment, który dużo o nas mówi, zaczynał się od spostrzeżenia dziennikarki:
„Sesje marki Ewa Michalak to festiwal inkluzywności. Kobiety w różnym wieku, w różnych rozmiarach, o różnych typach sylwetki. Dobry chwyt marketingowy”. Ewa od razu skorygowała tok myślenia, jak krój bielizny 😉
„To nie chwyt marketingowy. (…) szyję bieliznę na te różne figury, w różnych rozmiarach. Jakbym robiła tylko to osławione 75B i głosiła, że jestem ciałopozytywna, to byłby chwyt. A to jest po prostu prezentowanie produktu tak, jak chciałaby go zobaczyć potencjalna klientka. Bo skoro kupuje stanik 85HH, to co jej po zdjęciu modelki w rozmiarze 65C? Dla mnie bardzo bardzo ważne jest, żeby pokazywać moje projekty w różnych rozmiarach”. Oto my, w całej okazałości 🫶 Rozgośćcie się w naszej społeczności i cieszcie się naszą dobrą energią i wyjątkową bielizną.
* Teraz już do R!
♡
You could write a book about our lingerie (Even the New York Times noticed us, after all 😉) But what you have to know about Ewa Michalak can be contained in just two questions - and two answers. Once a journalist from one of the Polish journals posed a question:
“There are thousands of brands that offer lingerie. You can buy a bra at almost every corner. What makes Ewa Michalak stand out?”
Our founder and namesake, Ewa, answered:
“In most of these stores, even those focused on lingerie, even if they describe themselves as inclusive or body-positive, you can get 30 sizes at best. Most brands sell sizes that you have to fit in. I have lingerie that fits you, no matter your figure. I make bras from 60 to 140, from AA to P! And if a customer walks through the door and by some miracle I don’t have her size, I make it for her. For the same price as a piece off the shelf. Because the right to wear a comfortable, well-fitting bra shouldn’t be reserved to women who wear 70 to 85 and A to E.”
And one more fragment, which speaks volumes, started with a remark:
“Ewa Michalak brand photo shoots are a celebration of inclusivity. Women of all ages, shapes and sizes. Great marketing stunt.”
Ewa jumped at the opportunity to correct her:
“This is not a stunt. I sew many sizes for just as many figures. If I only did the most basic 75B, and then flaunted around that I’m body-positive, that would be a stunt. But in our case, we only showcase our products in a way that is most relatable for our customers. If they come to us looking for a size 85HH, why would they need to see a model wearing a 65C? It’s crucial to me that my projects are seen in various sizes.”
Here we are, in all our glory 🫶 Welcome to our community! Enjoy the good company, positive energy and exceptional lingerie.