28/05/2026
Nie ufacie t-shirtom, które są „tylko basicem”.
Ten z Margittes ma w sobie coś bardzo dziewczyńskiego i bardzo cool jednocześnie. Niby prosty — miękka bawełna z elastanem, idealny rękaw, luźniejszy fason — ale potem zauważasz te delikatne łańcuszki przy kieszonce i wszystko zaczyna wyglądać dużo bardziej fashion. 🤍
Biała wersja jest taka clean girl po wakacjach we Włoszech, a czarna… no cóż, wygląda jak coś, co założyłabyś do dużych okularów, kawy na mieście i „przypadkowego” spotkania z byłym.
Uwielbiamy takie rzeczy, bo nie trzeba się przy nich starać. Zakładasz jeansy, ten t-shirt i nagle całość wygląda jak outfit, a nie „cokolwiek”.
Margittes naprawdę umie grać w detale.