BAzja 🌍Tworzymy dla Ciebie naturalną odzież z Azji
✈️ Pół roku w Azji - pół w Polsce
📍Łódź | showroom
Zobacz naszą kolekcję👇
https://www.terazbazja.pl

Wdzięczność ❤️🙏❤️Piąty raz na Ecstatic Dance Festival w Hertland.I po tych kilku latach coraz wyraźniej widzimy, że nie ...
20/08/2026

Wdzięczność ❤️🙏❤️

Piąty raz na Ecstatic Dance Festival w Hertland.

I po tych kilku latach coraz wyraźniej widzimy, że nie wracamy tam tylko po muzykę i taniec.
Wracamy po ludzi. Po atmosferę. Po ten specyficzny rodzaj bycia razem, w którym można na chwilę odpuścić role, obowiązki, ogarnianie życia i całe to dorosłe „trzeba”.

Można tańczyć. Można siedzieć pod drzewem. Można się wydzierać. Można taplać się w błocie. Można puszczać bańki mydlane i cieszyć się nimi jak pięciolatek. Można przez chwilę kompletnie nie przejmować się tym, jak to wygląda z boku.

I właśnie to jest dla nas w takich miejscach bardzo ważne.

Bo człowiek dorasta i po drodze uczy się całej masy potrzebnych rzeczy. Odpowiedzialności, pracy, planowania, pilnowania terminów, pieniędzy, decyzji i całej tej skomplikowanej układanki.

Przy tej okazji łatwo zgubić coś dużo prostszego.
Zdolność do zabawy. Do wygłupiania się. Do spontaniczności. Do robienia czegoś tylko dlatego, że sprawia frajdę.

Bez celu. Bez efektu. Bez potrzeby wyciągania z tego kolejnej „lekcji rozwojowej”.

I może właśnie tego najbardziej dziś potrzebujemy.
Nie kolejnej pracy nad sobą.
Nie kolejnego celu do osiągnięcia.
Nie kolejnej wersji siebie „bardziej świadomej”, „bardziej produktywnej” czy „bardziej rozwiniętej”.

Po prostu powrotu do radości.
Do lekkości.
Do spontaniczności.
Do zabawy, która nie musi mieć żadnego celu.

Muzyka ma w sobie coś niezwykłego — potrafi rozbroić kontrolę. Na kilka godzin głowa przestaje zarządzać całym wszechświatem, a ciało przypomina sobie, że przecież od zawsze wiedziało, jak się poruszać.

Bo życie przecież nie składa się tylko z rzeczy, które trzeba zrobić.
Są też rzeczy, które po prostu chce się przeżyć.

Dużo daje nam też sama społeczność.
Ludzie, których czasem widujemy tylko kilka razy w roku, a mimo to po chwili pojawia się poczucie znajomości i bliskości. Nie dlatego, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Wręcz przeciwnie.

Raczej dlatego, że przez kilka dni jest trochę mniej udowadniania czegokolwiek, mniej oceniania, a więcej zwykłego bycia razem.
W tańcu. W śmiechu. W zmęczeniu. W błocie. W ciszy. W kompletnym absurdzie.
I chyba właśnie na tym polega dla nas sens takiego tribe’u.

Nie na ucieczce od normalnego życia.
Raczej na przypomnieniu sobie, co chcemy zabrać ze sobą z powrotem.

Trochę więcej luzu. Trochę więcej spontaniczności. Więcej kontaktu z ludźmi. Więcej radości z małych rzeczy. I trochę mniej powagi.

Bo dorosłość wcale nie musi oznaczać, że przestajemy się bawić.

Może po prostu warto pilnować, żeby ten dzieciak w środku nie został na zawsze zamknięty w pokoju, podczas gdy dorosły siedzi przy komputerze.

Kilka zdjęć z ostatniego festiwalowego weekendu.
Trochę tańca, trochę błota, trochę muzyki, dużo śmiechu.
I zdecydowanie mniej powagi.

P.s. zdjęcia autorstwa Anna Wieja

Dziękujemy wszystkim za ten cudowny czas🙂

17/08/2026

No to lecimy z tym tygodniem 😂

Ostatnio wrzuciliśmy film o naszym „My”. A teraz na dwa tygodnie każde z nas poszło trochę w swoją stronę.Ja spędzam ten...
05/08/2026

Ostatnio wrzuciliśmy film o naszym „My”. A teraz na dwa tygodnie każde z nas poszło trochę w swoją stronę.

Ja spędzam ten czas z córką. Najpierw pojechaliśmy razem do Holandii odwiedzić moją siostrę, a teraz jesteśmy już w Polsce, w Łodzi.

Rzadko zdarza nam się mieć dla siebie tyle spokojnego, wspólnego czasu. Bez pośpiechu, bez układania naszego czasu pomiędzy innymi sprawami, bez poczucia, że zaraz trzeba gdzieś dalej biec.

Możemy po prostu być razem.
Dużo chodzimy, jesteśmy w przyrodzie i nad wodą, uczymy się pływać, rozmawiamy i wymyślamy własne małe wyprawy. Czasem robimy coś większego, a czasem nic szczególnego. I chyba właśnie to „nic szczególnego” jest w tym wszystkim takie cenne.

Mogę być blisko niej, słuchać jej, patrzeć, jak przeżywa świat, i cieszyć się tym, że przez te dni nie musimy się nigdzie spieszyć.

Ania w tym samym czasie wyruszyła na Dolny Śląsk. To miejsce jest jej bardzo bliskie — tam się urodziła, a od dwóch lat coraz bardziej je odkrywa i czuje, jak mocno z nią rezonuje.

Tym razem napisała ogłoszenie, że szuka spokojnego miejsca blisko natury, a w zamian może podzielić się tym, co potrafi — jogą, masażem, pomocą i swoim czasem.

Odezwało się do niej mnóstwo ludzi. Spakowała rower do samochodu i pojechała. Sama, bez dokładnie rozpisanego planu, poznając nowych ludzi i odkrywając kolejne miejsca.
Czyli po swojemu: kierunek jest, a reszta wyjaśni się po drodze.

Bardzo lubię patrzeć, jak robi takie rzeczy. Jak ufa sobie, swojej ciekawości i temu, co ją woła.

Obserwujemy też, co nam daje to, że pozwalamy sobie na tak dużą wolność i na bycie w zgodzie ze sobą — również osobno.

Dla nas ta wolność nie oznacza po prostu: „rób, co chcesz”.

Jej podstawą jest zaufanie, szczerość i poczucie bezpieczeństwa. Wiemy o sobie, mówimy sobie, gdzie jesteśmy, dzielimy się tym, co ważne, i nie zostawiamy drugiej osoby samej z domysłami.
Dzięki temu nie musimy dopowiadać sobie historii ani tworzyć w głowie serialu, którego druga osoba nawet nie zaczęła oglądać.

Możemy być osobno, a jednocześnie czuć, że nasze „My” nadal jest blisko.

I chyba właśnie na tym polega dla nas pielęgnowanie relacji — nie tylko na byciu obok siebie, ale też na dawaniu sobie przestrzeni bez utraty czułości, troski i zaufania.

Ja jestem teraz tatą, bratem i człowiekiem zanurzonym w wodzie, ruchu, rozmowach i małych podróżach.

Ania jest gdzieś pomiędzy Dolnym Śląskiem, rowerem, nowymi ludźmi i własną ciekawością.

Każde z nas przeżywa teraz coś swojego, ale nie czujemy, że przez to oddalamy się od siebie.
Raczej wręcz przeciwnie.
A już za dwa dni spotkamy się znowu i każde z nas przywiezie do naszego „My” wszystko to, co wydarzyło się po drodze.

30/07/2026

W związku jest „ja”, jest „ty” i jest jeszcze wspólne „my”.

I właśnie o tym „my” najłatwiej zapomnieć.
Zwłaszcza kiedy razem żyjemy, pracujemy, podróżujemy, podejmujemy decyzje i spędzamy ze sobą praktycznie cały czas.

Można być ze sobą niemal bez przerwy, a jednocześnie coraz rzadziej naprawdę spotykać się jako para.

My ostatnio zauważyliśmy, że nasze wspólne „my” potrzebuje więcej uwagi. Nie chodzi o wielkie gesty ani romantyczne fajerwerki z katalogu biura podróży.

Chodzi o świadomy czas dla relacji — bez pracy, obowiązków, telefonów i kolejnych rzeczy do załatwienia.
Bo relacja nie utrzymuje się sama tylko dlatego, że się kochamy.

Trzeba ją czasem zapytać:
Jak się masz? Czego teraz potrzebujesz?
Jesteśmy ciekawi, jak jest u Was.

Co robicie, żeby dbać o wspólne „my”? Macie swoje rytuały, randki, rozmowy albo zasady?
Podzielcie się w komentarzu. Być może stworzymy razem małą mapę dbania o relację. 🤍





27/07/2026

Miała być niewinna partyjka w warcaby,  ale jak wiadomo — w związku nawet pionek potrafi uruchomić poważną dyskusję. 😂♟️
Trochę rywalizacji, trochę śmiechu i ta cudowna chwila, kiedy człowiek przypomina sobie, że podobno grał „tylko dla relaksu”.

Kto u Was gorzej znosi przegraną? Przyznawać się bez bicia.

25/07/2026

Największy festiwal świadomościowy w Polsce właśnie trwa. Wibracje.

A my... w tym roku wybraliśmy coś innego.

Wybraliśmy siebie.

Po miesiącach podróży, tworzenia, organizowania wypraw i ciągłego bycia w ruchu poczuliśmy, że najbardziej potrzebujemy... nic nie musieć.

Nasze Wibracje odbywają się w tym roku na balkonie w Łodzi. 🌿

Jest bęben.
Jest misa.
Jest herbata.
Jest czas dla nas.
I wiecie co?

Nie trzeba mieć opaski festiwalowej, żeby złapać dobre wibracje. 😉
Line-up?
🥁 Bęben.
🔔 Misa.

❤️ Dwoje ludzi, którzy w końcu zwolnili.
Wystarczy.

A gdzie są dziś Wasze Wibracje?

Joga Podróże

Są wydarzenia, z których pamięta się program.Są też takie, z których zostają ludzie.Minęło już trochę czasu od Medycyny ...
25/07/2026

Są wydarzenia, z których pamięta się program.
Są też takie, z których zostają ludzie.

Minęło już trochę czasu od Medycyny Miłości, a właśnie teraz dostaliśmy te zdjęcia od Marta Piskorek Photography ❤️

Patrzymy na nie i wracają nie wykłady ani ćwiczenia.
Wracają uściski. Śmiech. Taniec. Spotkania. Rozmowy.

To przypomina nam, dlaczego tak bardzo lubimy pojawiać się w miejscach, gdzie ludzie naprawdę są ze sobą obecni.

Dziękujemy wszystkim, których wtedy spotkaliśmy.

Do zobaczenia gdzieś na kolejnej wspólnej ścieżce. ❤️

20/07/2026

W RYTMIE NATURY

Tam, gdzie wiatr prowadzi, a ciało przypomina sobie wolność.
Sukienki stworzone do ruchu, oddechu i bycia sobą.

Naturalne tkaniny.
Swobodne kroje.
Kobiecość bez wysiłku.

Która jest najbliższa Twojemu rytmowi?

19/07/2026

Tak wygląda nasze życie na festiwalu.
Trochę pracy, trochę chaosu, śniadanie przy stoisku, rozmowy z ludźmi i ubrania, które jadą z nami przez świat.
Nie oddzielamy życia od pracy.
Jedno płynnie przechodzi w drugie — i właśnie tak lubimy najbardziej.
To nie jest tylko stoisko.
To kawałek naszej drogi, naszego stylu życia i tego, co tworzymy od serca.

Adres

Borowina 46
Borowina
21-421

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BAzja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do BAzja:

Skróty

Udostępnij

Kategoria