04/02/2023
Wczoraj odszedł wspaniały człowiek i wielki projektant mody Paco Rabanne.
Miałem to szczęście poznać Paco osobiście - jako dwudziestoparolatek dostałem e-mail z informacją, że ja i moja kolekcja jest w trójce wybranej z całej Polski przez Paco Rabanne do prezentacji w Warszawie. Na oficjalnej premierze książki jego autorstwa pod tytułem "Trajektoria. Linia życia." moja twórczość została doceniona i finalnie prezentowana była moja kolekcja mody o nazwie "Grzech". Sytuacja ta była dla mnie szczytem marzeń. Mistrz zainteresował się kolekcją! Czego można chcieć więcej? Całą ekipą wyruszyliśmy do Warszawy, wszyscy podekscytowani co nas czeka. Pokaz się udał, modelki fenomenalnie zaprezentowały kolekcję, wszyscy stanęli na wysokości zadania.
W naszym kraju w latach 90' dość rzadko miało się okazje poznać gwiazdy światowego formatu, a ja przez taką gwiazdę zostałem wyróżniony, co było wielkim zaszczytem. Rabanne już wtedy był ikoną i legendą, mistrzem wysokiego krawiectwa haute couture - to już przyprawiało o dreszcze, a komplementami padającymi z jego ust byliśmy oszołomieni. Wrażenie robiła również jego otwartość, dystans do siebie i chęć poznania naszej kolorowej trójmiejskiej grupy. Jeszcze przez kilka dni trwało osłupienie i zauroczenie tak silną osobowością, a jednocześnie ciepłym i miłym człowiekiem. Oficjalna cześć dobiegała końca - bankiet się kończył, wszyscy 5 cm nad ziemią przez silne emocje. Zmierzamy w kierunku obleganego przez fanów i media ludzi Paco, z nadzieją, że uda nam się pożegnać z Mistrzem - i w tym momencje ponowne zaskoczenie - zostałem zaproszony na osobną rozmowę w spokojniejszym miejscu, w towarzystwie modelki, która mówi po francusku, aby ułatwić konwersację.
Co wydarzyło się dalej i jak potoczyła się rozmowa? Historię tę przedstawię w następnej odsłonie, gdy minie żal i smutek związany z odejściem Mistrza Paco Rabanne.