19/06/2026
Te ręce, które dla Was szyją, od wiosny, walczyły jeszcze o jedno. O miejsce, gdzie można odpocząć. Było ciężko, bo po zimie był to obraz delikatnie mówiąc ... tragiczny. Żałuję, że zdjęć nie zrobiłam, bo mogłabym pokazać Wam różnicę ,ale byłam tak załamana widokiem, że nawet nie myślałam, żeby to uwiecznić. Dziś już mogę na kawę wyjść i patrzeć i odpocząć. To druga moja pasja, na którą coraz mniej czasu znajduję. Ale uwielbiam pracę w ogrodzie. No oczywiście , gdy efekt jest zadowalający 🙈😁.
Kochani. Na koniec szybka kawa. Czarna,sypana, nie mieszana . Bo co to byłaby za kawa gdyby wąsów i żużlu miedzy zębami nie zostawiła 😂😂.Kto chętny, może wypić ze mną 😉. To chyba już czas na krótką przerwę.
A jeszcze jedno.
Moja psia rodzina pojechała z mężem mym,
do CH Janki . Dziś i jutro możecie się zaopatrzyć w swoje własne przytulaki.
Jeśli tylko oczywiście chcecie ❤️