19/05/2026
Myślę, że doszłam do takiego momentu, kiedy pogodziłam się z tym, że większość zdjęć, jakie wykonałam na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie zobaczą światła dziennego (no, przynajmniej na moim profilu, bo na innych śmiga i ma się dobrze). Ale.. Ale w sumie czemu nie. Może i robię teraz lepsze foty, może i robię piękne obrazki, ale czemu nie pokazać tego co było? Z resztą… ta para ma taką energię, takie emocje, które są ponadczasowe (dlatego właśnie na start wybrałam to zdjęcie, w którym jest ich jak najmniej, ba tum tsss). I jakoś dobrze wspominam ten czas.
Mam dużo przemyśleń biznesowych, strategicznych, oświetleniowych i artystycznych i czasem łeb mi pęka. Coś w tych social mediach mnie uwiera, nie chce mi się, widzę, że Wam chyba też nie, także chyba trzeba jakoś wrócić do początku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. A w życiu jak to w życiu, sesja za sesją, zlecenie za zleceniem, potem brak zleceń, bo zapierdol z obróbką taki, że ciężko się ogarniać w instagram i potem tak się to kręci.. jakoś. Ale pięknie jest. I będzie piękniej. Tylko myślę dużo, dlatego tak cicho.
A i robię znowu test, social mediów trochę (co widać w story), ale sprawdzam czy to czytasz w ogóle. Taką dłuższą treść (bo skoro nas zalewają krótkie, to czy jeszcze jest zainteresowanie w dłuższych). Jeśli to czytasz to wpisz w komentarzu ziemniak. Albo swoją ulubioną potrawę z ziemniaka. Może przy okazji znajdę inspiracje co dobrego zjeść.
Photo
model
mua
styl
place
Fotografia modowa fryzjerska reklamowa lookbook portret Śląsk Katowice