18/03/2021
"Brakujące ogniwo ewolucji!"
Tak napisał o pasie biegowym Maciej Żywek z tripower.pl po testach Naked Running Band. Miło nam to czytać, tym bardziej, że kto bawi się w triathlon, ten zapewne kojarzy Maćka i wie, że wybiera tylko naprawdę dobrze sprawdzone produkty.
Z ciekawych i prostych rozwiązań dla triathlonistów podrzucamy też kamizelkę, która jest na tyle przyległa, że można ją wrzucić pod piankę, a po wyjściu z wody i z pianki mieć od razu miejsce na żele i picie.
A zatem niech się wieść w triathlonowym świecie niesie, do zobaczenia w pralce!
Brakujące ogniwo ewolucji!
W świecie ultra znane od dawna, dla mnie odkrycie wiosny. Pasy do biegania, w których zmieszczę bez problemu żele na długie wybiegania, telefon, GoPro z niewygodnym do noszenia statywem, pilota. Wszystkie te klamoty nie mieściłyby się w kurtce i spodenkach lub nieznośnie by uwierały. Tu zupełnie uczciwie piszę, że jest to po prostu WYGODNE.
Na zdjęciu mam testowy pas od Naked Runing Poland, który funkcjonalnością wybiega daleko ponad moje aktualne potrzeby.
Kosztuje ok. 200 zł, ale na rynku znajdziecie również tańsze modele Naked, NU i in. (choć zwykle mniej funkcjonalne).
Szczerze polecam tę kategorię produktów. Z jednej strony muszę czasem zabrać trochę drobiazgów na rower lub bieg, z drugiej, jak dobrze wiecie, nie lubię kieszonek w kurtkach (bo się wszystko kręci i podskakuje), a w kieszenie w spodenkach nie wszystko wejdzie.
Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś fajne patenty treningowe to zapraszam do komentarzy, okazuje się, że świat jest pełen super rozwiązań, ale czasem znane są jedynie wąskiej grupie zapaleńców.