23/12/2025
Ten kończący się rok był dla mnie bardzo trudny. Dał mi jednak coś niezwykle cennego — zatrzymał mnie i zmusił do refleksji. Uświadomił mi, jak bardzo przez całe życie byłam skupiona na innych, jak często stawiałam cudze potrzeby ponad własnymi, zapominając o sobie.
Dopiero teraz uczę się rzeczy, których wcześniej nie potrafiłam — asertywności, uważności na siebie, zgody na to, by z uśmiechem powiedzieć: „przepraszam, ale mam inne plany”. I muszę przyznać z lekkim rozbawieniem, że idzie mi to całkiem dobrze. Okazuje się, że jestem pojętną uczennicą — zwłaszcza wtedy, gdy bardzo zależy mi na tym, by żyć spokojniej, radośniej i po prostu być szczęśliwą.
Widzę, jak ta zmiana przynosi więcej pogody ducha, lekkości i serdeczności — nie tylko we mnie, ale też wokół mnie. Bo kiedy sami jesteśmy w zgodzie ze sobą, łatwiej dzielić się dobrem, uśmiechem i życzliwością z innymi. Nawet mimo przeciwności losu.
Z całego serca życzę każdemu, aby znalazł w sobie odwagę, by żyć bardziej w zgodzie ze sobą. By wsłuchiwał się w swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. By miał czas na odpoczynek, na przyjemności, na bliskość z tymi, z którymi naprawdę chce dzielić swoje życie.
Życzę nam, abyśmy nie wyprzedzali cudzych oczekiwań, nie brali na siebie więcej, niż jesteśmy w stanie unieść, i nie robili nic wbrew sobie — nawet w imię dobrych intencji. Bo serdeczność wobec innych ma sens tylko wtedy, gdy potrafimy być serdeczni również dla siebie.
Ten rok zabrał mi wiele — zdrowie, spokój, bliskich ludzi — ale wierzę, że nadchodzący czas może być początkiem zmian. Tak jak w Boże Narodzenie rodzi się nadzieja, tak niech narodzą się w nas nowe myśli, nowe zasady i nowe drogi — bliższe nam samym.
Życzę Wam i sobie zdrowia, spokoju, ciepła, wiary w lepsze jutro i odwagi, by wybierać siebie bez poczucia winy.
Bo życie naprawdę może być piękne, jeśli nie zapominamy o sobie❤️🎄🥰