14/03/2022
W 2015 roku, trzydzieści sześć lat po powstaniu, nadszedł czas, aby Slam rozejrzał się i na nowo odkrył wartości, które skłoniły go do wypłynięcia na pełne morze.
Czy jego miłość do morza była nadal tak silna? - Z pewnością tak było.
Czy nadal było jasne dla każdego, kto kupuje ubrania Slam?
Czy próby, technologia i nieustępliwość u jej początków również były oczywiste? - Może nie.
Konieczny był całkowity rebranding, w tym logo. Doprowadziło to do partnerstwa ze Stockholm Design Lab, szwedzką firmą z międzynarodowym portfolio klientów. Przed rozpoczęciem projektu Slam zaprosił zespół do Genui, aby dać im szansę poznania ducha rodzinnego miasta i rozkoszowania się jego kolorami.
Podejmowano różne próby logo, szukając czegoś, co z powodzeniem połączyłoby sylwetkę wiatru w żaglu, flagi żeglarskie i kształt samego toru regatowego, tak dobrze znane żeglarzom i żeglarzom. Nowe logo miało nie tylko reprezentować wiatr, ale nim być.
To właśnie synergia między tymi elementami zaowocowała Spinem. Dynamiczny i wysoce wyrafinowany symbol tożsamości, który rozbrzmiewa w umysłach miłośników morza na całym świecie. Symbol tak ulotny jak wiatr, ale tak trwały jak jego skutki. Jest również trójwymiarowa, jeśli zostanie pochłonięta przez podmuch wiatru. Dzięki temu symbolowi Slam na nowo odkrył siebie i odzyskał swoją siłę i jest gotowy do ponownego wzniesienia się na pełne morze.
Życzymy udanego tygodnia, który dzisiaj się rozpoczął. :)