15/05/2026
Czy mamy jeszcze jakieś wartości, których nie da się kupić? 🧐 Dwa tygodnie. Dwie głośne kampanie. Dwie kobiety, które od lat mówiły o jednym, a teraz pokazują nam coś zupełnie innego.
💔Polska aktorka, od lat aktywistka walcząca o prawa zwierząt - w kampanii marki produkującej buty ze skóry naturalnej. Tłumaczy, że „70% torebek nie jest ze skóry zwierzęcej”. A te pozostałe 30%? A jej twarz pod logo całej marki?
💔Brytyjska projektantka, ikona cruelty-free fashion, która przez 25 lat budowała swoje imperium na zrównoważonej modzie, wraca z kolekcją dla znanej sieciówki produkującej miliardy ubrań rocznie w powiedzmy delikatnie dyskusyjnych warunkach. Pod sztandarem zrównoważonego rozwoju. Z certyfikatami. Z PR-em.
I tu jest moment, w którym chcemy się zatrzymać. Bo nie chodzi o to, żeby kogoś hejtować. Chodzi o to, żeby się wspólnie zastanowić.:
💚Co właściwie znaczy słowo „aktywista” czy autorytet, jeśli można je zdjąć i odłożyć, kiedy przychodzi dobry kontrakt? Czy marki biorąc za ambasadora, kogoś o określonych wartościach, mogą je sobie przywłaszczać i mówić, że są zrównoważone albo, że skóra to tylko jakiś odsetek ich produktów?
📝Czy są certyfikaty jeszcze coś znaczą, czy za nie też wystarczy odpowiednio zapłacić?
🌍Czy istnieje pojęcie zrównoważonej mody? Albo etycznej? Czy w ogóle w biznesie istnieje etyka? Czy to my, konsumenci, jesteśmy naiwni, czy gra jest po prostu tak ustawiona, że każdy w końcu „pęka”?
💰A może najtrudniejsze pytanie: gdyby nam ktoś zaproponował dużą kasę, czy umielibyśmy odmówić?
Piszemy o tym, bo jesteśmy w tej branży od lat, dokładnie od 8 i od początku robimy buty wyłącznie ze skór roślinnych, natrafiając na naprawdę WIELE przeciwności losu, ale NIGDY nawet przez chwilę nie przyszło nam do głowy, żeby zmienić nasze wartości, bo tego nie da się kupić, po prostu. I wiemy z bliska, że alternatywy istnieją. Naprawdę istnieją. Etyczne marki, ludzie, którzy walczą os woje wartości, konsekwentnie wybierają TRUDNIEJSZĄ drogę, bo wierzą, że ma to sens.
Rzadko mają budżet, żeby krzyczeć o sobie głośniej niż globalne sieciówki. Dlatego tak ważne jest, kogo wybieramy. Każdy zakup to głos. Każda obserwacja to głos. Każda taka rozmowa to głos.
Marzymy, że kiedyś skóra zwierzęca odejdzie tam, gdzie odeszły futra. Że etyczne roślinne materiały przestaną być niszą i staną się normą. Że aktywizm znów będzie znaczył coś więcej niż dobrze opłacony post. Ale żeby tam dojść - musimy zacząć od pytania o siebie. Co dla Ciebie jest wartością, której nie sprzedasz? 🤍 Napisz w komentarzu. Naprawdę nas to interesuje.