21/05/2026
To był wieczór wyjątkowy. Jeden z tych, które zostają na długo - nie tylko w pamięci, ale i gdzieś głęboko pod skórą.
Jak już wiecie, miałam ogromny zaszczyt ubierać chór podczas wydarzenia w Filharmonii Zielonogórskiej. Zaledwie trzy piękne dni spędzone w Zielonej Górze, a tyle wspomnień, inspiracji i dobra zostało ze mną… I mam poczucie, że jeszcze więcej przede mną.
A wszystko zaczęło się od spotkania jednej niezwykłej osoby.
Agnieszka Trzeciakiewicz. Jak dobrze, że się poznałyśmy! Dziękuję Ci za obecność. Po prostu. Za Twoje wsparcie, energię i wiarę w ten projekt, to miało dla mnie ogromne znaczenie.
Dziękuję Ci również za przepiękne poprowadzenie koncertu. Za to, z jaką lekkością i wrażliwością wprowadzałaś nas w jego klimat. Zbudowałaś niesamowitą atmosferę jeszcze zanim wybrzmiał pierwszy dźwięk.
I jeszcze jedno - w sukni Audrey wyglądałaś absolutnie zjawiskowo.
Dziękuję również Filharmonia Zielonogórska za możliwość bycia częścią tego projektu.
Samych pięknych rzeczy dla Was,
Ania ✨
P.S. Niebawem pokażę więcej kadrów z tego wydarzenia. Jeden wieczór, a tyle obrazów, emocji i myśli. Tyle nowych pomysłów dojrzewających w głowie.
Zielona Góra zdecydowanie mnie oczarowała.
Tymczasem w planach weekend w Krakowie. Zapraszam gorąco na Kiermash!Tam również będzie się działo w kolorze!
A tutaj zapraszam Was do obejrzenia innych kolorystycznych wersji sukienki Audrey https://tabanna.com/?s=audrey&post_type=product&dgwt_wcas=1