11/01/2021
Dawno mnie tutaj nie było, ale w życiu realnym działo się naturalnie wiele i to głęboko, na wielu poziomach. Mam do przekazania tyle treści, że aż nie wiem od czego zacząć:) Ciekawa jestem też, czy ktoś jeszcze pamięta tę stronę, czy ktoś z Was to przeczyta? So...
Żadne ubrania, buty i makijaże nie sprawią, że poczujemy się lepiej...na dłużej. Czasami na chwilę to wystarcza, czasami wietrzenie szafy i nowe zestawy poprawią nam nastrój na chwilę, a czasami to nowy początek do czegoś głębszego. Zajrzałam do wieeeelu różnych szaf, chyba ponad pół tysiąca na liczniku wyskoczyło. A przez ten czas, czyli przez ponad 5 lat, spotkałam rozmaite osobowości, usłyszałam morze historii. Towarzyszyłam przy przemianach wewnętrznych i zewnętrznych - głównie kobiet. Sama przeobrażałam się wielokrotnie. Wiem, że przeglądy szafy były czasami POCZĄTKAMI POWROTU DO SIEBIE - górnolotnie brzmi w kontekście ubrań, co nie? A jednak wydarzało się to przez spotkanie z obrazem siebie, widzenie siebie w innym świetle, zwrócenie uwagi na swoje ciało i stosunek do siebie samej/samego. Sama szukałam siebie m.in. przez metamorfozy wyglądu. Dawniej za wiele o tym nie pisałam, chyba nie miałam śmiałości, jednak teraz czuję zew:) Mimo że mam dopiero 30 lat, od 8 jestem w tzw. rozwoju osobistym, jednak sama moja natura jest refleksyjna do szpiku kości :P Ta natura i eksploracje zaprowadziły mnie do szkoły psychoterapeutycznej, kursu recallhealing, ziołolecznictwa i wielu innych nauk, o których już nie dzisiaj. Dzisiaj chcę o sobie po prostu przypomnieć i wspomnieć, że stylizacja połączyła mi się z pracami na głębokościach.
Pięknego wieczoru i do zobaczenia :)
Karolina