Tomasz Ossoliński

Tomasz Ossoliński Krawiec i projektant, artysta i rzemieślnik. Ubiera zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Od 30 lat.

Atelier Tomasz Ossoliński to synonim luksusu, którego sercem jest warsztat. Doświadczenie, wiedza oraz pasja sprawiają, że tutaj konstrukcja, forma i precyzja przestają być pojęciami - zyskują realny kształt. Garnitury szyte na miarę to tradycja, która zobowiązuje, ale nie ogranicza. To trudna umiejętność wyrażenia indywidualności Klienta w ponadczasowo doskonałym kroju.

'Bespoke tailoring' to oferta skierowana do osób, które szukają szlachetnego wyrazu dla swojej indywidualności.

Wydawałoby się, że fraki zostawiliśmy w minionych wiekach, a jednak - moja pracownia nadal ubiera mężczyzn w ten element...
28/08/2026

Wydawałoby się, że fraki zostawiliśmy w minionych wiekach, a jednak - moja pracownia nadal ubiera mężczyzn w ten element garderoby. Najczęściej są to orkiestry, czasem dyplomaci (zdarzało się, że frak jechał aż na bal wiedeński). Tym razem pojawi się na ekranie. Pewnie niektórzy z was wiedzą już o tym, że razem z Katarzyną Lewińską miałem przyjemność zaprojektować kostiumy do filmu „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego, którego producentem jest Gigant Films.

Na premierę musimy jeszcze chwilę poczekać, ale już teraz, na okładce Vogue - nieco przewrotnie - we fraku Wokulskiego wystąpiła Karen Elson. Frak został uszyty w mojej pracowni; powstał w oparciu o dziewiętnastowieczną konstrukcję i w poszanowaniu geometrii i klasycznych proporcji.

Wrześniowy numer Vogue już jest w sprzedaży, a w nim rozmowa Kamili Wagner ze mną i Kasią Lewińską. Do wyboru macie aż trzy okładki z Karen Elson: we fraku Wokulskiego, w kapeluszu pani Meliton, w płaszczu barona Krzeszowskiego.

Zdjęcia: Erdem Moralioğlu
Dyrekcja kreatywna i stylizacja: Chiara Janczarek
Dyrekcja artystyczna: Stefania Kolanowska
Makijaż i włosy: Emil Zed, produktami Kimoco (twarz) oraz Neboa (włosy) Asystentka fotografa: Emma Harries
Światło: Konrad Ćwik, Szymon Gosławki
Asystent stylistki: Filip Janiak
Modelka: Karen Elson | Perspective
Management .management
Casting: Ben Grimes
Producent: Mateusz Bzówka
Asystenci produkcji: Sebastian Stasiek vel Staszczyk, Marcin Kulesza, Dominika Koperska Retusz: Paul Drozdowski

GQ ma na koncie sporo ikonicznych okładek. Pojawiali się na nich m.in. Cary Grant, Salvador Dali, Sean Connery, George C...
26/08/2026

GQ ma na koncie sporo ikonicznych okładek. Pojawiali się na nich m.in. Cary Grant, Salvador Dali, Sean Connery, George Clooney, a nawet JFK, choć ten, według anegdoty, trafił do magazynu przez przypadek, gdy jego służby prasowe pomyliły Gentlemen's Quarterly z Congressional Quarterly.
Teraz, w polskim wydaniu, do tej plejady dołączają Bartłomiej T**a i Michał Sikorski. O „1670", ale też o „kryzysie męskości, presji porównań, drodze do sukcesu" rozmawiają z Jakubem Wojtaszczykiem.

A trzeci sezon „1670" jest już dostępny na Netflix. Cieszę się, że raz jeszcze mogłem współpracować z Katarzyną Lewińską przy tym projekcie.

Piąty numer GQ Poland już w sprzedaży.

Rozmowa: Jakub Wojtaszczyk
Zdjęcia: Miko Marczuk
Koncepcja i stylizacja: Karla Gruszecka
Kostiumy „1670": Katarzyna Lewińska
Il kostiumografka „1670": Maja Grau
Wykonanie kostiumów „1670": Tomasz Ossoliński Atelier
Scenografia: Eleonora Rogińska
Scenografia „1670": Mirosław Koncewicz
Rekwizytor „1670": Bogdan Piotrowski
Makijaż: Cincior / Art Faces
Fryzury: Daniel Gryszke / Division
Asystenci fotografa: Krystian Strupieniuk, Romeo Polański,
Justyna Karczmarek
Asystentka stylistki: Oliwia Leszek
Asystent scenografki: Eryk Rytło
Produkcja: Jagoda Komenda

Fot. Pawet Juzwuk
Fot. archiwum Atelier
Reżyseria: Maciej Buchwald, Kordian Kądziela
Scenariusz: Kuba Rużyłło
Producent: Jak Kwieciński / Akson Studio
Producent i nadawca: Jakub Razowski / Netflix
Producent kreatywny: Ivo Krankowski
Kostiumy: Katarzyna Lewińska

Od ponad trzech dekad projektuję, szyję, pracuję z klientami indywidualnymi. Kocham mój fach i nie zamieniłbym go na nic...
26/06/2026

Od ponad trzech dekad projektuję, szyję, pracuję z klientami indywidualnymi. Kocham mój fach i nie zamieniłbym go na nic innego. A jednak od czasu do czasu zbaczam nieco z głównego „modowego” szlaku i muszę przyznać, że te poboczne drogi są zawsze malownicze i prowadzą do miejsc niesamowitych. Byłem już kuratorem wystawy, reżyserem dokumentu, mentorem w programie telewizyjnym. Teraz - nieco przez przypadek - zostałem producentem teatralnym. Zaczęło się od spotkania towarzyskiego i luźnych, przyjacielskich rozmów z Sandrą Korzeniak, a skończyło na adaptacji Elfriede Jelinek. Od samego początku wiedzieliśmy, że to wydarzenie powinno mieć nieszablonową oprawę, wybór padł na magiczną przestrzeń, ogród na starej Ochocie. Talent Sandry, czerwcowa zieleń, minimalizm sukni - wszystko zagrało tak jak powinno.

Dziękuję widowni (która co wieczór pojawiała się w nadkomplecie) i za tak pozytywne recenzje jak ta napisana przez Roberta Piaskowskiego:

„Sandra Korzeniak wciela się w Jelinek a mistrzowska charakteryzacja, pozwala jej nawet fizycznie upodobnić się do pisarki. W kreacji Korzeniak spotykają się skrajności: niezwykła kruchość dojrzałej kobiety, gwałtowny protest oraz tragiczna zgoda na własny los. Nadaje tej roli uniwersalny, humanistyczny wymiar – staje się głosem kobiety „bez nawigacji”, która potyka się o myśli i zapomina języka, zachowując przy tym niesamowitą dumę. (...) Niezwykłą siłę spektaklu potęguje naturalny pejzaż dźwiękowy. (...) Śpiew milknących ptaków, szum drzew i odgłosy przejeżdżających samochodów - żywa tkanka miasta; idealnie współgrały z poczuciem osaczenia bohaterki. Piękny, doskonale odegrany manifest wolności i wspaniały wspólnotowy pomysł na spektakl sąsiedzki. Poruszyło mnie to bardzo”.

Spektakl gościł na Starej Ochocie 18-21 czerwca 2026.

Obserwowanie procesu twórczego dwóch wybitnych osób - Sandry Korzeniak i Łukasza Chotkowskiego - było dla mnie intensywnym przeżyciem.

Sandra Korzeniak: „aktorka teatralna, filmowa. Pracowała w zespołach Starego Teatru w Krakowie, Teatru Dramatycznego w Warszawie, TR Warszawa. Za rolę Marilyn w spektaklu "Persona. Marilyn" w reż. K. Lupy otrzymała Paszport Polityki.
Za rolę Mabel w spektaklu Mai Kleczewskiej "Pod presją" zdobyła m.in.: nagrodę główną za najlepszą rolę kobiecą na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia w Krakowie (2018), Złotą Maskę (2019), Nagrodę Publiczności i drugą nagrodę aktorską na Kaliskich Spotkaniach Teatralnych (2019).
Wystąpiła w filmach: „Sąsiady” (reż. G. Królikiewicz), „Niewidzialne” (reż. P. Sala), „Hiszpanka” (reż. Ł. Barczyk), „Tarapaty 2”(reż. M. Karwowska), „Dziura w głowie” (reż. P. Subbotko). W filmie Jana P. Matuszyńskiego „Żeby nie było śladów” zagrała główną rolę kobiecą – Barbarę Sadowską. W najnowszej produkcji Agnieszki Holland "Franz Kafka", gra matkę Franza Kafki”.

Łukasz Chotkowski: "dramaturg, reżyser, autor sztuk teatralnych, tekstów teoretycznych, rozmów z Elfriede Jelinek. Autor książki „Męskość” (ADiT 2019). Publikował m.in.: w „Dwutygodniku”, „Dialogu”. Autor adaptacji i scenariuszy scenicznych do ponad trzydziestu spektakli teatralnych, m.in.: „O zwierzętach” wg Elfriede Jelinek (nagroda za debiut reżyserski na Festiwalu Prapremier), „Łaknąć” wg Sarah Kane, „Matki” wg Einara Schleefa.

„Dane odosobowe. Odczyt”
wg najnowszej książki Elfriede Jelinek,
w wykonaniu Sandry Korzeniak

przekład: Agnieszka Kowaluk
adaptacja, reżyseria: Łukasz Chotkowski
kostium: Tomasz Ossoliński
charakteryzacja: Patryk Korlak
plakat: Magda Wunsche & Aga Samsel
scenografia: Architektura KL24 Szymon Bobrowicz

Dziękujemy za wsparcie:
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Biblioteka Austriacka w Opolu
Dr Irena Eris
Instytut Przemsyłów Kreatywnych
Oraz wspólnota sąsiedzka Boży Dar

Diva assoluta o niezwykłej skali głosu, na stale zapisana w historii polskiej muzyki. "Cztery oktawy lirycznego sopranu ...
22/06/2026

Diva assoluta o niezwykłej skali głosu, na stale zapisana w historii polskiej muzyki. "Cztery oktawy lirycznego sopranu koloraturowego. Fenomen! Z łatwością przechodziła z rejestru do rejestru. Jej głos był tak piękny i naturalny, że aż oszałamiał" - tak możliwości wokalne Villas wspominała Alina Baranowska-Liese.*

Historia Violetty Villas zostanie w końcu opowiedziana na dużym ekranie. Producenci Agnieszka Wasiak i Mariusz Włodarski (Lava Films) o bohaterce swojego filmu: "Violetta Villas była i pozostaje zjawiskiem bez precedensu — niekwestionowaną diwą, której osobowość i talent są rozpoznawalne dla kilku pokoleń Polaków. To nie tylko legenda muzyki, ale trwały element polskiej popkultury. Pierwsze 10 lat jej kariery to historia spektakularnego sukcesu: dziewczyna z małego miasteczka dzięki talentowi i uporowi trafia na sceny paryskiej Olimpii i Las Vegas, występując obok Edith Piaf, Franka Sinatry czy Paula Anki. W tamtym czasie była artystką światowego formatu, wyprzedzającą swoje czasy. Jednocześnie jest to opowieść o cenie sławy, film pokazuje Violettę jako człowieka z krwi i kości — kobietę, matkę, artystkę. Skupiamy się na dekadzie, w której rodzi się legenda i pojawiają się pierwsze pęknięcia, opowiadając tę historię z perspektywy bliskiej, intymnej i wolnej od tabloidowych uproszczeń."**

Film wyreżyserowała Karolina Bielawska, a w rolę Violetty Villas wcieliła się Sandra Drzymalska. Miałem przyjemność współpracować przy projekcie i przygotować suknie estradowe Violetty.

Premiera już tej jesieni.
Reżyseria
Karolina Bielawska

Scenariusz
Karolina Bielawska
Małgorzata Gospodarek

Zdjęcia
Bartosz Świniarski

Scenografia
Klaudia Klimka-Bartczak

Kostiumy
Małgorzata Fudala

Dystrybucja
Kino Świat
*J. Danilewicz, I. Michalewicz, "Villas", W.A.B. 2019
** Label Magazine

Są obrazy, które czuje się wieloma zmysłami. Migoczące słońce, zapach kwitnącej renklody, ruch falującej firany, dotyk c...
03/04/2026

Są obrazy, które czuje się wieloma zmysłami.

Migoczące słońce, zapach kwitnącej renklody, ruch falującej firany, dotyk ciepłego wiatru na skórze, szelest przewracanych przez niego kartek. Przed chwilą Wyczółkowski siedział w fotelu, ale jednak postanowił wstać i sportretować wiosenne powietrze i światło. I choć autor maluje ulotność i przemijanie, to robi to w sposób pełen łagodności i nadziei.

Właśnie takiego spokoju i ciepła życzę Wam w te Święta.
Leon Wyczółkowski, „Wiosna w Gościeradzu” („Wiosna – wnętrze pracowni artysty”)

Wspaniała wiadomość: Krystyna Janda została uhonorowana nagrodą Orła za Osiągnięcia Życia. Serdeczne gratulacje!Nagroda ...
08/03/2026

Wspaniała wiadomość: Krystyna Janda została uhonorowana nagrodą Orła za Osiągnięcia Życia. Serdeczne gratulacje!

Nagroda w pełni zasłużona, bo Krystyna to talent, determinacja i odwaga. Takich osób nie ma wiele.

Polska Akademia Filmowa o laureatce: "Krystyna Janda to jedna z najwybitniejszych osobowości polskiej kultury – aktorka o niezwykłej sile wyrazu, artystka niezależna i współtwórczyni współczesnego oblicza teatru w Polsce. (...) Niezapomniana Agnieszka z „Człowieka z marmuru” i współtwórczyni sukcesu „Człowieka z żelaza”, pozostaje symbolem bezkompromisowej kobiecej siły w filmie i teatrze. (…) Sześciokrotnie nominowana do Orłów za role w filmach najwybitniejszych polskich reżyserów, konsekwentnie wybierając repertuar ambitny i wymagający.

Równolegle z karierą filmową stworzyła własną przestrzeń artystycznej wolności – założyła warszawskie teatry Polonia i Och-Teatr, które stały się ważnymi ośrodkami życia kulturalnego. Jej monodramy – „Shirley Valentine”, „Danuta W.” czy „Zapiski z wygnania” – dowodzą mistrzostwa w budowaniu intymnego dialogu z widzem.

Janda pozostaje artystką o ogromnym autorytecie, łączącą ekspresję, inteligencję i społeczną wrażliwość".

Tegoroczną Galę Orłów zobaczycie na żywo, 9 marca, m.in. w TVP Kultura. A już teraz możecie wybrać się do Och-Teatru na „Klub Kawalerów” w reżyserii Krystyny Jandy (najbliższe spektakle: 18 i 19 marca).

Właśnie się zorientowałem, że obchodzę całkiem okrągłą rocznicę – po raz dziesiąty zaprojektowałem kostiumy do spektaklu...
06/03/2026

Właśnie się zorientowałem, że obchodzę całkiem okrągłą rocznicę – po raz dziesiąty zaprojektowałem kostiumy do spektaklu granego na deskach Och-Teatru. W „menu” było już wszystko: balowe toalety z XIX w., szalone lata dwudzieste, współczesne stylizacje. Och-Teatr ma wyjątkowy zespół teatralny, dlatego tak dobrze czuję się pracując przy ich projektach.

Każdą współpracę z Krystyną Jandą wspominam jako wyjątkową, nie inaczej jest tym razem. Projektowanie kostiumów do „Klubu Kawalerów” – spektaklu na podstawie tekstu Michała Bałuckiego – było czystą przyjemnością.

Gdy zadać pytanie o znanego polskiego komediopisarza, większość odpowie: Aleksander Fredro. O Bałuckim pamięta niewielu, choć w XIX w. autor cieszył się dużą popularnością, a jego sztuki grano często. To jednak Fredro – poprzez kanon lektur i dzięki uniwersalności poruszanych tematów – stał się częścią narodowego imaginarium. Wydaje się, że ślady pochłoniętego mieszczaństwem Bałuckiego trudniej będzie tam znaleźć. A jednak: „pipidówka” to termin wykuty przez Bałuckiego właśnie, a tekst piosenki „Góralu, czy ci nie żal?” to wiersz jego autorstwa.

W ostatnich latach sztuki Bałuckiego powróciły na sceny, a największym echem odbiły się realizacje Krystyny Jandy. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że jesteśmy świadkami mini renesansu tego komediopisarza.

Stanisław Godlewski, teatrolog i krytyk teatralny, pisze z rozbrajającą szczerością: „W gruncie rzeczy na pytanie »po co dziś czytać Bałuckiego?« odpowiedź jest bardzo prosta – po nic. Nie warto go czytać. Warto go za to wystawiać i oglądać. Jeszcze za życia pisarza zauważono, że jego sztuki mają niezwykły potencjał teatralny. To, co w prywatnej lekturze wydaje się nieciekawe, schematyczne i mało śmieszne, na scenie, w rękach dobrych aktorów i myślącego reżysera, zaczyna błyszczeć. Magia teatru! Nagle papierowe postaci zaczynają ożywać, z dialogów wydobywają się podteksty i dwuznaczności, akcja nabiera tempa, dowcipy się mnożą. Żywioł farsy ogarnia teatr i zebranych w nim widzów. Oczywiście, bohaterowie zaludniający świat Bałuckiego to z reguły durnie. Dobroduszni kretyni, napuszone damulki, zramolałe zrzędy i cielęco naiwne idiotki. Ale takie postaci to wspaniały materiał do grania dla aktorek i aktorów, okazja do stworzenia wyrazistych typów, niemal karykatur, które niczym w szkle powiększającym, pokazują wady nas samych i naszych znajomych. (…) Wystawiany na scenie Bałucki jest śmieszny – tylko tyle, i aż tyle, o to chodzi.” (S. Godlewski, „Michał Bałucki. Magia teatru”)

„Klub Kawalerów” w reżyserii Krystyny Jandy to dobra okazja na przypomnienie sobie twórczości Bałuckiego. Zapraszam do Och-Teatru!

14 grudnia wbiłem ostatnią igłę w kostium filmowy. Po roku intensywnej pracy mogę w końcu nieco odetchnąć. A rok był to ...
25/12/2025

14 grudnia wbiłem ostatnią igłę w kostium filmowy. Po roku intensywnej pracy mogę w końcu nieco odetchnąć.

A rok był to nietypowy. Mniej mnie było w mediach społecznościowych, więc wiele osób dopytywało: skąd ta cisza?

Uspokajam, że spokój to tylko pozory, bo w pracowni było jak w ulu - trzy duże projekty filmowe, kilkaset kostiumów we współpracy z Katarzyną Lewińską. Prawie każdy dzień tego roku spędziłem przy maszynie, rozgryzając zapomniane już elementy garderoby.

Praca przy filmach ma to do siebie, że nie lubi rozgłosu na etapie produkcji, więc na efekty przyjdzie jeszcze chwilę poczekać. Jednak już teraz mogę zdradzić, że czeka nas bardzo dobry kinowy 2026 rok.

Adres

Aleja Ujazdowskie 24/1
Warsaw
00-478

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 11:00 - 18:00
Wtorek 11:00 - 18:00
Środa 11:00 - 18:00
Czwartek 11:00 - 18:00
Piątek 11:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tomasz Ossoliński umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tomasz Ossoliński:

Skróty

Udostępnij

Kategoria