21/09/2025
Wiesz, jak to jest, gdy odwiedza Cię przyjaciółka i chcesz pokazać jej wszystko, co najbardziej lubisz? Zabierasz ją do ulubionej kawiarni, pokazujesz trasę na spacer, a po drodze zdradzasz, gdzie kryje się najlepszy masaż albo piekarnia z ulubionymi cynamonami.
Tak właśnie czujemy tę jesień w Natuli. Po lecie pełnym podróży i słońca nadchodzi czas zatrzymania. Wtedy to, co znane i lubiane, nabiera szczególnego znaczenia – otula i rozgrzewa, zachęcając do spokojniejszego poruszania się po jesiennej codzienności.
To czas, kiedy warto zatroszczyć się o siebie – z tą samą czułością, z jaką troszczymy się o kogoś bliskiego. Bo jesień przypomina, żeby zwolnić, przytulić się w miękkim swetrze, poczuć zapach ulubionego naparu, wybrać kino w deszczowy wieczór. To właśnie takie drobiazgi układają jesienny rytuał, dzięki któremu nawet chłodniejsze dni mają w sobie coś dobrego.
I tak też pomyślałyśmy o pierwszej odsłonie jesieni w Natuli – to ubrania, które towarzyszą w codzienności. Lżejsze warstwy na wrześniowe poranki, miękkie swetry, w których kawa smakuje lepiej, klasyczne formy, które sprawdzają się niezależnie od planów dnia.
Cieszę się, że tę pierwszą odsłonę natulowej jesieni mogłyśmy pokazać Wam we Wrocławiu – dwa kroki od natulowej pracowni, w bliskich nam okolicach. Justyna uchwyciła ich miękkość w kadrach, a Kamila pomogła spojrzeć na nie świeżym okiem.
Mamy nadzieję, że te nowe natulaki będą towarzyszyć Wam w Waszych miejscach – podczas porannych kaw w Warszawie, jesiennych spacerów w Krakowie, weekendów w Berlinie czy powrotów do ulubionych zakątków w Kopenhadze. Bo jesienna codzienność, choć tak różna, wszędzie lubi otulić się miękkością.
Pierwsza odsłona kolekcji już na stronie!
PS Wiem, ze strona przy premierze trochę niedomaga 🫣 Dzięki za macie do tego cierpliwość - działam, żeby szybciutko wróciła do formy ♡